Wiosna nieśmiało zaczyna zaglądać do Brindlewood Bay. Morze jest wzburzone od porywistych wiatrów, niebo ma stały, stalowo-szary kolor, a zaspy powoli się rozpuszczają, topiąc miasteczko w błotnistej brei. Jest to znak dla Muriel, że czas rozpocząć wiosenne festyny charytatywne - wciągając w pieczenie ciast Rose. Kassandra nadal śni niepokojące sny o czarnej głębi i morzu. Doris powoli planuje prace porządkowe w ogródku, choć przeszkadzają jej latające po okolicy, wścibskie drony.
W poniedziałkowe popołudnie, do Doris dzwoni jej były szef z lokalnej firmy turystycznej. Ich wspólny znajomy zginął w tragicznych okolicznościach - latarnik Cyrus Creel został znaleziony martwy na spoczniu schodów latarnii. Pogrzeb odbędzie się w środę.
Brett Anderson
The Constable
Sandy Hill (Anderson)
The Tavern Keeper
Marvin Anders
The Gas Station Owner
Dr Shanelle Billingsly
The Historian
Geneivieve Anderson
The Mayor
Stephen Blair
The Lighthouse Keeper
Thomas Hapsbury
The Drunk
Tara Hill
The Tavern Hill
Isaiah Langmore
The Fisherman
Etienne Beauregard
The Store Owner
Doris od razu wsiada na swój motor i jedzie po Kassandrę, nie chce chwilowo odrywać Miuriel i Rose od akcji charytatywnej w pobliskiej szkole. Obie babcie jadą do Mucky Point, gdzie znajduje się latarnia. Mucky Point było kiedyś niezależnym miasteczkiem, ale zostało wcielone do granic administracyjnych Birndlewood Bay kilkanaście lat temu. Nadal stara się zachować swoją odrębność, a mieszkańcy obu "stron" patrzą na siebie dość podejrzliwie. Doris na szczęście zna część lokalsów - jej statek wycieczkowy często zawijał do tutejszej przystani.
Babcie zatrzymują się na jedynej stacji benzynowej, gdzie Doris rozpytuje o całe wydarzenie właściciela, Marvina Andersona. Marvin i Cyrus znali i przyjaźnili się od dekad - choć Marvin twierdzi, że ich drogi ostatnio nieco się rozeszły. Porywczy i burkliwy Cyrus z wiekiem robił się coraz bardziej porywczy i burkliwy, a Marvin nie pozostawał dumny. Doris zauważył jednak, że mężczyzną wstrząsneła śmierć przyjaciela i jest zaskoczony, że Cyrus po tylu latach pracy w latarnii potknąłby się na schodach (nawet jeśli "nieco wypił").
W tym czasie do Kassandry czekającej przy dystrybutorze podchodzi Genevieve - labrador Andersonów, ulubienica całej społeczności, wybrana na burmistrzynię Mucky Point kilka lat temu, w ramach sprzeciwu wobec decyzji administracyjnych. Kassandra szybko nawiązuje z psem "szorstką przyjaźń" - próby zerwania przez babcię medalu burmistrza z obroży, Genevieve odbiera jako zaproszenie do zabawy. Krótką i dość pokraczną gonitwę po stacji beznynowej przerywa konstabl Brett Anderson. Murder Maven miały już okazję poznać go przy okazji morderstwa w Sonwdrop B&B (Pensjonat pod Arszenikiem). Brett prywatnie jest synem Marvina i obecnie pełnie służbę patrolową w Mucky Point. Potwierdza Kassandrze, że Cyrus został znaleziony martwy nad ranem przez swojego współpracownika i ucznia, Stephena. Policja nie znalazła żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o zaangażowaniu osób trzecich.
W międzyzasie, w środku, Marvin wygrzebuje ze stosu starych papierów lokalną gazetę sprzed 40 lat. Na pierwszej stronie widnieje artykuł o tragicznym wypadku w latarnii morskiej - ówczesny latarnik został śmiertelnie rażony piorunem dokładnie tego samego dnia, w którym zginął Cyrus!
Babcie żegnają się z oboma Andersonami (I Genevievie) i ruszają do latarnii. Na miejsu spotykają Stephena. Niestety, jeśli czegoś już nauczył się od Cyrusa, to obcesowości i Doris nie udaje się wyciągnąć z niego żadnych nowych informacji. Kassandra ma nieco więcej szczęścia - wchodzi niepostrzeżenie do środka latarnii (w której panuje wyjątkowo niepokojąca atmosfera) i znajduje potwierdzenie słów Bretta - na rozpisce wacht widać, że Cyrus wpisał się ostatni raz o 4tej w nocy, na kolejną wachtę o 8 już nie przybył, a Stephen znalazł go już martwego kilka minut po 8mej.
Babcie dalej czują, że coś jest nie tak z całą sprawą - postanawiają, że wrócą do Mucky Point w środę, na pogrzeb z resztą Murder Mavens i tam będą kontynuować śledztwo.
Na pogrzeb Cyrusa Creela przybyło zaskakująco dużo osób - biorąc pod uwagę jaką reputację cieszył się latarnik. Przybyła rodzina Andersonów (Marvin, Brett i jego siostra Sandy Hill), jego współpracownik Stephen, a także, ku zaskoczeniu staruszek, całkiem kilka znajomych twarzy:
Isaiah Langmore, którego miały okazję spotkać na aukcji u Aubertinów (Grobowo Cicha Aukcja)
Dr Shanelle Billingsly z muzeum lalek (Doktorat ze Zbrodni )
Pogrzeb zapowiadał się dość spokojnie, dopóki na miejscu nie pojawiła się nemezis Kassaandry - Genevieve! Mściwa greczynka postanowiła wpędzić psa w kłopoty i wrzuciła niepostrzeżenie kawałek kabanosa do otwartej mogiły. Genevieve przecisnęła się pod trumną i zaczęła rozkopywać świeżą ziemię. Brett jako pierwszy ruszył się wyciągnąć psa z grobu i ze zdumieniem odkrył, że pod cienką wartwą ziemi leży tam drugie, w miare świeże ciało! Konstabl przerwał szybko pogrzeb i poprosił wszystkich żałobników o udanie się prosto na stypę do tawerny Golden Bull, w czasie gdy on zabezpieczy miejsce kolejnej zbrodni. Babciom dość łatwo udało się przekonać młodego policjana, że ktoś powinien przypilnować ciał, gdy on pójdzie do radiowozu zgłosić sprawę i przynieść taśmę do odgrodzenia terenu - a kto nadaje się do tego lepiej niż grupa szacownych, starszych pań.
Gdy tylko zostały same, Rose wskoczyła do grobu i odsunęła ziemię z drugiego ciała odsłaniając twarz... Ashley Hapsbury! (Smak Sumaku). Ciało wyglądało na świeże, kobieta nie mogła zginąć więcej niż kilka dni wcześniej!
Gdy tylko na miejscu pojawił się Brett, babcie grzecznie udały się do tawerny na stypę.
Większa część tawerny została zamknięta dla gości z ulicy, by zrobić miejsce dla żałobników. W kącie sali babcie zauważyły tylko jedną osobę, której nie było na pogrzebie - Thomasa Hapsbury, który swoim zwyczajem (od czasu porzucenia przez żonę) upił się prawie do nieprzytomności. Doris postanawia z nim porozmawiać - ale nie wspomina, że właśnie udało im się "odnaleźć" jego małżonkę. Z dość bełkotliwego monologu Thomasa udaje jej się tylko wyciągnąć, że ktoś niedawno opłacił jego długi w barze i czynsz w mieszkanku w Mucky Point, więc Thomas może nadal oddawać się piciu.
W międzyczasie Kassandra zagaduje do Isaiaha - ostatnia wymiana zdań nie wyszła najlepiej, ale rybak chyba nie żywi urazy i jest nieco niej burkliwy. Wypytywany o dzień śmierci Cyrusa przyznaje, że przepływał koło latarnii mniej więcej w momencie śmierci Cyrusa. Nie dostrzegł niczego dziwnego przy samej latarnii, ale na plaży nieopodal dostrzegł rozpalone ognisko i jakieś postaci stojące wokół niego. Biorąc pod uwagę porę dnia i pogodę, było to dość dziwne. Babcie od razu przypomniały sobie, że były świadkami podobnego zgromadzenia zeszłego roku (Tata za burtą).
Rose postanawia zasięgnąć informacji u źródła - w dość dosłownym sensie, bo Cyrus był znany z tego, że nie wylewał za kołnierz. Sandy, córka Marvina i właścicielka tawerny, potwierdziła, że latarnik był stałyb bywalcem Złotego Byka. Miał nawet swoją własną butelkę whisky - Sandy wskazała do połowy pustą butelkę stojącą na barze za nią. Rose od razu rzucił się w oczy jakiś błyszczący przedmiot leżący na dnie butelki - ktoś wrzucił do whisky pierścionek z diamentem! Sandy wspomniała, że Cyrus na ogół siedział przy stoliku sam, ale w dniu śmierci rozmawiał z Shannelle Billingsly, po czym wyszedł nagle nie dokończywszy drinka. Rose zagadała do Dr Billingsly o tamto spotkanie - kobieta była wyraźnie zmieszana, ale przyznała po chwili, że kiedyś Cyrus mieli się ku sobie. Shanelle wybrała jednak swojego (niedawno zmarłego) męża, Patricka Billingsly. Teraz, po latach, Cyrus znów wyznał jej miłość, lecz kobieta zbyt wiele nasłuchała się o jego porywczym charakterze, piciu i wichrzycielskich zapędach, by zgodzić się na związek. Cyrus, wrzucił pierścionek do whisky i wybiegł z tawerny - wtedy widziała go po raz ostatni.
Miuriel przechadzała się między żałobnikami, gdy przez okno dojrzała znajomy kształt. To ogar jej tajemniczego informatora siedział na schodkach sklepu wędkarskiego naprzeciwko! Nie namyślając się długo, staruszka wyszła z tawerny i ruszyła w stronę sklepu. Weszła do środka i stanęła oko w oko z Etiennem Beauregard sprzedawcą ryb z portu Brindlewood Bay (Tata za burtą)! Etienne nie wydawał się zaskoczony wizytą Miuriel i prawie wprost przyznał się, że jest tajemniczym informatorem - oboje jednak zachowali resztki pozorów, a babcia nie dopytywała skąd posiada swoje informacje i jak jest zamieszany w dziwne sprawy toczące się w miasteczku. Za to Etienne ostrzegł babcie, że Akuszerki Wonnej Pustki ciągle rosną w siłę, a babcie znajdują się w niebezpieczeństwie. Jednocześnie zaproponował, by Miuriel kupiła szachy, które niedawno wyrzuciło morze - figury były ręcznie rzeźbione i przedstawiały różnych mieszkańców Mucky Point...
Babcie podczas szybkiej narady stwierdziły, że musza skorzystać z faktu, że wszyscy (łącznie ze Stephenem) są na stypie i szybko przeszukać chatkę latarników. Wskoczyły do aut i udały się na wybrzeże.
Włamanie się do domku nie nastręczyło im trudności - latarnicy nie mieli wiele, więc i nie obawiali się kradzieży. Kącik Cyrusa był już praktycznie uprzątnięty - widać Stephen nie miał ani sympatii do starszego kolegi, ani sentymentalnej natury. Jedyne co znalazły to książkę "Sztuka Wojny" - wielokrotnie czytaną i pełną zakładek i zapisków na marginesach. Doris sprawdzając pustą skrzynię Cyrusa znalazła jeszcze jeden ciekawy trop - pukiel długich, czarnych włosów. Czyżby Ashley też tutaj była?
W drodze powrotnej do Brindlewood Bay, babcie przeanalizowały wszystkie dowody:
Wynik śledztwa: 10+
Cyrus nie został zamordowany - zginął przez swoją własną parszywą naturę. Z roku na rok był coraz bardziej zgorzkniały, coraz więcej pił i odsuwał coraz bardziej bliskich sobie ludzi. Gdy Mucky Point zostało przyłączone do Brindlewood Bay, coś w nim pękło - zaczął snuć teorie spiskowe, planować przewrót, albo planować jak "rozegrać" lokalną społeczność, by przywrócić "stare, dobre czasy". Kiedy doktor Shanelle odrzuciła jego zaloty, pękła ostatni pozytywna nić w jego życiu - pijany, wściekły i zrozpaczony, wspiął się na szczyt targanej wiosenna burzą latarnii. Ciemność, alkohol i mokre schody wystarczyły by dokończyć dzieła.
To czego babcie nie przekazały konstablowi Andersonowi, to drugie dno, którego zaczęły się domyslać. Cała sprawa na kilometr śmierdziała Akuszerkami Wonnej Pustki. Tajemniczy wypadek 40 lat temu, rytualne ognisko na plaży w dzień śmierci, ciało Ashley Hapsbury i jej związek z Cyrusem. Babcie nie były pewne jej roli w całej sprawie, ale wyglądało na to, że ukrywała się w Mucky Point już od jakiegoś czasu (i potajemnie wspierała Thomasa płacąc jego rachunki). Babcie zatrzymały auto przy cmentarzu i ukryły się w pobliskich krzakach - na miejscu stała już furgonetka koronera. Babcie miały nadzieję, że być ten, kto ukrył ciało Ashley, będzie chciał teraz potwierdzić, że ciało zostało odkryte. Nie pomyliły się. Chodnikiem wzdłuż ogrodzenia cmentarza spacerowała spokojnie para zakochanych nastolatkó. Zatrzymali się, niby nigdy nic, koło wozu koronera i gdy jedno rozglądało się czujnie, drugie otwarło drzwi i zaglądneło do środka. Po kilku sekundach oddalili się pośpiesznie. Kassandra poczuła jak coś w niej pęka - rozpoznała tą parę. To Brad i Sabrina!