Brad Allstrom dzwoni w panice do Kassandry. Razem ze swoją dziewczyną, Sabriną, zapisali się na fakultatywny kurs akademicki prowadzony przez profesora Jamesa Edwardsa - akademika, który przyjechał do Brindlewood Bay z grupą studentów prowadzić badania o tutejszych wierzeniach ludowych, przesądach i folklorze.
Niestety, profesor Edwards został dzisiaj rano znaleziony martwy w lokalnym muzeum lalek Brindle-Dolls. Babcie ruszają rozwiązać kolejną sprawę - i oczywiście pomóc wyplątać się z tarapatów znajomym nastolatkom.
Brad Allstrom
The Boyfriend
Sabrina Langey
The Ambitious One
Leigh Landsburgh
The Scholar
Dr Shanelle Billingsly
The Curator
Petra Posey
The Chill Student
Dr Manmohan Subramanyam
The Author
Bill Fimly
The Security Guard
Preston Cabot
The Old-money Student
Tego dnia Kassandrę nawiedził dziwny sen. We śnie wędrowała po swoim domu, aż w końcu weszła do salonu, gdzie na kuchennym stole leżał jej laptop. Gdy go otwarła, zaczęła wylewać się z niego morska woda i staruszka zauważył, że cały jest pordzeiwały i porośnięty pąklami jakby spędził na dnie morza całe dziesięciolecia...
Rano, nieco roztrzęsiona wyszła odpalić swój traktorek aby odśnieżyć podjazd. Zanim jednak wyjdzie na zewnątrz, w swoim podręcznym radyjku słyszy kolejną tajemniczą wiadomość "Połącz saskich kochanków!"
Rose wolała stare, sprawdzone metody odśnieżania za pomocą łopaty - dawało jej to okazję do ćwiczeń, gdy pogada nie nadawała się na nordic walking. Przy okazji odśnieżała także chodnik Doris, a ta w ramach podziękowania przygotowywała gorącą czekoladę. Gdy wyszła przed dom, zobaczyła na progu papierową torbe z logiem farmy Billingsly, a w środku plik wyblakłych, nieostrych zdjęć polaroid z jakiejś studenckiej imprezy.
Sielski poranek zakłóca nagle wycie silnika - to Kasandra pędzi do pozostałych Murder Mavens z informacją o aferze w jaką wplątał się Brad. W trójkę ruszaja do Miuriel, która na czas zimy zaszyła się w domu i spędza dni na obserwacji ptaków i strzelaniu do wiewiórek.
Miuriel od razu skojarzyła muzeum Brindle-Dolls - na którym z wydarzeń charytatywnych słyszała, że muzeum boryka się z problemami finansowymi. Babcia przypomina sobie, że gdzieś nawet miała bilet do muzeum. Gdy przeszukuje notesy, znajduje bilet, ale nie ten - wejściówka do miejsca o którym nigdy nie słyszała, w miejscu w którym na pewno nie ma ani nie było muzeum...
Babcie postanawiają ruszyć czym prędzej na miejsce zbrodni. Na miejscu widzą, jak spod muzeum odjeżdża właśnie Dr Stern, koroner. Szeryf Darlymple z nietęgą miną informuje babcie, że nie mogą chwilowo wejść do muzeum, ponieważ policja kończy swoje prace, ale ma nadzieję, że jeszcze dzisiaj uda się udostępnić budynek zwiedzającym. Niepocieszone, babcie postanawiają ruszyć do miejskiego szpitala i odwiedźić kostnicę.
W szpitalu, Miuriel odstawia niewielkie przedstawienie, by odciągnąć uwagę od pozostałych babć - które przekradają się do piwinic. Dr Stern nie wydaje się być szczególnie zaniepokojony ich wizytą i informuje, że biedaczek został uduszony. Pozwala nawet Kassandrze odczynić modły nad ciałem zmarłego profesora. Greczynka od razu wyczuwa od Edwardsa zapach alkoholu - ofiara ewidentnie sporo wypiła w dniu morderstwa. W międzyczasie Rose przeszukuje ubranie denata - znajduje uszkodzoną kartę dostępową do muzeum.
Popołudniu, babcie wracają do muzeum - na szczęście jest już otwarte. W środku spotykają Dr Shanelle Billingsly, kuratorkę muzeum, i Leigha Landsburgha, badacza którego poznały kilka tygodni wcześniej na aukcji u rodzeństwa Aubertin.
Doris zagaduje do kuratorki - okazuje się, że Dr Shanelle jest spokrewniona z Carlem "Curly" Billingslym - tragicznie zmarłym narzeczonym Doris. Shanelle zaprasza Doris do swojego gabinetu by porozmawiać na osobności. Po dłuższej rozmowie o Curlym, Doris przekierowuje rozmowe na temat ostatniej zbrodni. Kuratorka opowiada, że profesor Edwards poprzedniego dnia odwiedził muzeum razem ze studentami i poprosił o dostęp do zbiorów także poza godzinami pracy muzeum, by kontynuować pracę w spokoju. Jednocześnie inny akademik, Dr Manmohan Subramanyam, autor popularnych książek naukowych, prowadzi od kilku tygodni własne badania. Ponoć obaj panowie znają się jeszcze z czasu studiów. Dr Shanelle wyraziła jednak pewne zaniepokojenie, nie widziała bowiem Subramanyama od wczoraj, a zwykle przyjeżdza do muzeum regularnie w południe na swoim rowerze. Doris za oknem dostrzega rzeczony rower - z przeciętymi oponami!
W międzyczasie Kassandra zagaduje Leigha - ten jak zwykle nie daje sobie wejść w słowo i zalewa Kassandrę potokiem słów. Udaje jej się wychwycić z tego monologu kilka ciekawych faktów. Mianowicie, już w połowie XIX wieku Brindlewood Bay stało się słynne w kręgach spirytystycznych, jako miejsce spotkania wielu mistycznych linii mocy, które wzmacniamy mistyczne moce, oraz pozwalały zaglądnąć poza zasłonę rzeczywistości. Najsłynniejszym mistykiem, który postanowił zamieszkać w Brindlewood Bay w tamtym okresie był Attucus Whateley, przodek Corinne Whateley, którą babcie miały już okazje spotkać!
Rose i Miuriel ruszają na wycieczkę po muzeum. Przechodzą przez kolejne okresy historyczne - od lalek stworzonych przez rdzenną ludność Nowej Anglii, poprzez lalki pierwszych osadników, aż do bardziej współczesnych zbiorów. W sali drugiej połowy XIX wieku, spotykają Billa Fimly'ego - ochroniarza i złotą rączkę w muzeum. NIeco gburowato, odprawia babcie, mówiąc, że ta sala nie jest gotowa do zwiedzania. To właśnie tu znaleziono profesora Edwardsa - leżał na strzaskanej ławce, która Bill próbuje teraz naprawić za pomocą solidnego drutu. Rose zauważa, że ławka stoi bezpośrednio pod galerią na półpiętrze - pełną pluszaków i lalek przyczepionych do balustraty - oprócz jednego miejsca, jakby ktoś je stamtąd zrzucił... Babcie postanawiają dostać się na galerię z sąsiedniej sali.
W sali lalek współczesnych, Rose wspina się na drabinę i wychodzi przez galerię z powrotem do sali XIX wiecznej. Rzeczywiście znajduje nieco rozrzuconych lalek wokół balustrady - jakby doszło tu do jakiejś szamotaniny. Jednocześnie gdy spogląda w dół, żeby potwierdzić, że Edwards mógł spaść stąd prosto na ławkę... widzi martwego Billa krwawiącego na podłogę! Słyszy jednocześnie trzask zamykanych drzwi prowadzących do sali, w której sama została Miuriel!
Miuriel przygląda się współczesnym lalkom, gdy dostrzega jakiś ruch kątem oka. Rusza w stronę tajemniczej postaci, a ta zrywa się do ucieczki. Zaczynają się szamotać. Napastink wyrywa się i przewraca kilka gablot. Gdy Miuriel nie ustępuje, odwaraca się w jej stronę z wyciągniętą ręką i krzyczy Κάπρος. Z rozrzuconych lalek, pluszaków i materiały wyłania się wielki dzik z rozprutym podbrzuszem, z którego wylewają się włóczkowe wnętrzności. Niestety, kły z potrzaskanej gabloty wyglądają na bardzo ostre. Na pomoc Miuriel przybywa Lorenzo - rzuca się na dzika i rozrywa jego materiałowe cielsko. Stwór goni po sali próbując zrzucić z siebie szopa, ale z każdym krokiem pruje się coraz bardziej, aż nie zostaje z niego nic. Niestety napastnik zdążył umknąć po schodach przeciwopożarowych. Miuriel znajduje tylko odbitą na xero ulotkę, która mówi, że kolekcja lalek Brindle-Dolls powinna wrócić do prawowitych właścicieli, a samo muzeum jest przeklęte.
Babcie informują szeryfa Wymana o kolejnym morderstwie i postanawiają udać się w jeszcze jedno miejsce - do B&B Snowdrop, gdzie ponoć zakwaterował się zarówno profesor Edwards jak i Dr Subramanyam.
Babunie przybywają do Snowdrop B&B akurat na kolację. Postanwiają odwiedzić najpierw restaurację, a potem poprosić państwa Cole o dostęp do pokoju zmarłego profesora. Szybciej jednak spotykają Dr Subramanyama - upitego w sztok, siedzącego przy kawiarnianym stoliku. Phoenix Cole mówi, że ten siedzi tam od rana i utrzymuje się stale w takim stanie. Babunie próbują zagadać do akademika, ale ten bełkocze tylko nieskładnie wywijając trzymaną w ręce kartką, po czym zwala się na podłogę nieprzytomny. Rose zabiera kartkę i widzi, że jest to poemat miłosny datowany na początek lat 90tych - z kontekstu można wywnioskować, że Jamesa i Manmohana na studiach łączyło coś więcej niż nauka.
Pokój Edwardsa został już przeszukany przez policję - ale babunie dostrzegły coś, co ewidentnie co umknęło funkcjonariuszom. Wśród stojących na kominku lalek (część wystroju pensjonatu), jedna wyglądała nieco nie na miejscu. Przy bliższych oględzinach okazało się, że jest to XIX-wieczna lalka prosto z muzeum! W dodatku ze strzaskaną głową nieudolnie zasłoniętą peruką. Babcie nie były pewne dlaczego profesor Edwards miałby ukraść (i zniszczyć) eksponat z muzeum, ale musiało mieć to jakiś związek ze sprawą.
Zmęczone, babcie postanawiają udać się do domów i przemyśleć całą sprawę na spokojnie. Już w domu, Miuriel wyszła uzupełnić pokarm w karmnikach dla ptaków i zobaczyła charakterystyczne światełko błyskające na nią z pobliskiego lasu. Jej tajemniczy informator znów sie zjawił - a w zamian za dziwny bilet do nieistniejącego muzeum podarował jej nadpalony maszynopis najnowszej książki Edwardsa! Babcia nie spała prawie całą noc czytając notatki profesora, ale na spotkanie z pozostałymi babciami przybyła z brakującym kawałkiem układanki!
Wynik śledztwa: 7-9
W młodości Manmohan i James byli kochankami. Po zakończeniu studiów ich drogi się rozeszły, aż w końcu stali się zaciekłymi akademickimi wrogami. Gdy po latach spotkali się przypadkiem w Brindlewood Bay, wszystkie te emocje rozgorzały na nowo. Próby odbudowania dawnej relacji, nowe kłótnie i rozpalenie animozji, kolejne próby pogodzenia. Doktor Subramanyan badał lalki w muzeum już od kilku tygodni - przygotowuje opracowanie o okultystycznej historii wybrzeża Nowej Anglii. Niestety, podczas swoich badań odkrył, że wiele z eksponatów to falsyfikaty, repliki lub okazy z zupełnie innych regionów. To byłoby dużym problem dla Edwardsa, który chciał na podstawie zbiorów w Brindle-Dolls napisać kolejną książkę o historii zabawek i lalek w USA. Akademicka ryzwalizacja rozgorzała na nowo. Niestety lalka, którą wyniósł z muzeum potwierdziła wersję Manmohana. Emocje wzięły jednak górę -Subramanyan zniszczył wejściówkę Edwardsa, by ten nie miał samodzielnego wstępu do muzeum. W odwecie Edawrds pociął opony Manmohana, by ten nie opuścił terenu muzeum. Koniec końców, dwóch pijanych naukowców spotkało się w muzeum, gdzie doszło do kolejnego wybuchu emocji, szarpaniny i w końcu morderstwa.
Niestety, zanim policja zdążyła dotrzeć do dr Subramanyana z nakazem aresztowania, ten w przypływie rozpaczy, odebrał sobie życie.